Dnia 14 stycznia 2014 r. w Zespole Szkół w Czeczewie  gościli  ratownicy medyczni ze  Stowarzyszenia Na Rzecz Ratownictwa ADIUTARE z Gdańska.

W ramach zajęć edukacyjnych przeprowadzony został pokaz z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Uczniowie dowiedzieli się także jak wygląda praca ratowników medycznych.

Zajęcia odbyły się według następującego planu:

8:50-9:35    klasy:0,I,

9:45-10:30  klasy: II a, II b, III,

10:45-11:30 klasy: IV, V, VI,

11:35-12:20   klasy gimnazjalne

Miejsce zajęć: sala gimnastyczna

Organizatorem spotkania było:  Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły w Czeczewie.

Uczennice gimnazjum w Czeczewie Agnieszka Zabrocka i Sylwia Wentk przeprowadziły  wywiad  z rat. med./mgr piel. Arkadiusz Kuźmiński,Prezes Zarządu “ADIUTARE” w Gdańsku.

Rozmowę zamieszczamy  poniżej wraz ze zdjęciami z zajęć.

JW.

Foto: Anna Laskowska

1.     

Dlaczego zachęcają Państwo nas do wybrania  zawodu ratownika medycznego?

Praca w ratownictwie medycznym – jako ratownik medyczny lub pielęgniarka systemu to zajęcie bardzo ciekawe i każdego dnia inne. Nie ma dwóch takich samych zdarzeń, nie ma dwóch identycznych dni w pracy. Każdy dzień niesie za sobą nowe wyzwania. Nie jest to praca biurowa od pn do pt od 8:00 do 15:00. Jeśli ktoś nie lubi pracy siedzącej a wręcz przeciwnie – lubi być w ciągłym ruchu, lubi robić coś innego – to praca dla niego.

2.      Jaki jest proces kształcenia ratownika medycznego? Jaką edukację powinien wybrać przyszły absolwent gimnazjum, taki jak ja, aby w przyszłości  być na Pani/Pana miejscu?
Do wyboru są dwie ścieżki kariery – 3 letni licencjat z ratownictwa medycznego. Można też spróbować na 3,5 letnich studiach pielęgniarskich a następnie kurs specjalizacyjny z intensywnej terapii lub medycyny ratunkowej.

3.      Czy można dostać się na wolontariat, na szpitalny oddział ratunkowy, by w jakiś sposób sprawdzić samego siebie jako kandydata do pracy w ratownictwie medycznym?

Często z wolontariatem w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym jest trudno. Lepiej spróbować swoich sił w grupach takich jak Stowarzyszenie Na Rzecz Ratownictwa „ADIUTARE”. Wszelkich informacji można odszukać na WWW.adiutare.org.pl Jest to zdecydowanie ciekawe zajęcie dla osób szukających mocnych wrażeń, nowych kontaktów z ciekawymi osobami i pierwszy krok do poznania ratownictwa medycznego i pierwszej pomocy od strony osób ratujących życie.

4.      Dlaczego wybrali Państwo zawód polegający na ratowaniu ludzkiego życia –przypadek, czy przemyślany wybór?

Był to zdecydowanie przemyślany wybór. Jeśli ktoś trafia do tego zawodu z przypadku dość szybko się wypala. Trzeba to lubić.

5.      Czy wybierając zawód ratownika medycznego byli Państwo świadomi ryzyka i poziomu odpowiedzialności związanego z tą pracą, czy też ta świadomość rośnie wraz ze stażem pracy?

Wybierając każdy zawód trzeba pamiętać o tym, że niesie on za sobą pewną odpowiedzialność i ryzyko. Nie jest to zawód, w którym można pozwolić sobie na lekceważenie swojego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa innych osób. To samo dotyczy osób poszkodowanych. Walczymy o ich zdrowie i Zycie więc każda czynność może decydować o ich życiu. 

6.      Czy pamiętają Państwo swój pierwszy dzień w pracy, kiedy braliście udział w akcji ratowniczej?

Pamiętam, był to ciekawy dyżur. Pogoda była ładna i słoneczna, pierwszy raz w czerwonym ubraniu, kilka wyjazdów. Było ciekawie.

7.      Jak radzą sobie Państwo z widokiem ofiar wypadków?

Obecnie jest to już porządek dzienny. Należy pamiętać, że do realizacji mamy procedury ratownicze gdzie nie ma czasu nad rozmyślaniem o widoku. Dopiero później dociera do człowieka myśl, że mogła to być jakaś bliska osoba, i dobrze, że to nie ktoś znajomy.

Dla „starszych stażem ratowników” takie widoki to już normalność i nad nimi się jakoś nie zastanawiamy. Czasem później rozmawiamy o tym co było.

8.      Czy nie boją się Państwo zarażenia chorobami zakaźnymi typu zapalenie wątroby (WBW B, WBW Z), sepsą czy też wirusem HIV

Jeśli ktoś ciągle uważa, to strach gdzieś mija. Trzeba tylko myśleć o procedurach i postępowaniu z materiałem zakaźnym.

9.      Jak radzą sobie Państwo z agresywnymi pacjentami, czy też członkami ich rodzin, którzy bardzo utrudniają Waszą pracę?

Najczęściej jeśli jest niebezpiecznie o pomoc prosimy policję lub straż miejską. Na imprezach masowych jest ochrona. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i być świadomymi ewentualnych zagrożeń.

Jeśli ewentualne zagrożenia się eliminuje to nam już tak bardzo nie zagrażają. W szkole była też samoobrona. Z rodzinami trzeba rozmawiać i rozładowywać ich emocje. Agresja rodzi agresję więc jeśli my nie przejawiamy agresywnych zachować to druga strona też łagodnieje.

10.  Czy brali Państwo udział w specjalnych akcjach ratowniczych poza naszym krajem?

Nie, nie braliśmy. Zdarzały się jednak wyjazdy w ramach transportów medycznych międzynarodowych lub wizyty podczas targów sprzętu ratowniczego międzynarodowych. Są to ciekawe doświadczenia.

11.  Jak przebiega proces doskonalenia zawodowego, gdy się jest ratownikiem medycznym? Bo, z tego co wiem ten zawód wymaga ciągłego kształcenia? Słyszałam o pięcioletnich okresach rozliczeniowych, konieczności uzyskania minimum 200 punktów i składania egzaminów?

W ciągu 5-ciu lat trzeba brać udział w kursach i szkoleniach w ramach kształcenia zawodowego. W czasie 5-ciu lat zbiera się punkty na płatnych i bezpłatnych kursach i szkoleniach. Jeśli kończy się okres rozliczeniowy zaczyna się następny i tak dalej. System ten ma swoje plusy i minusy. Minusem są zdecydowanie koszta i poświęcany czas. Plusem – wiedza, którą ciągle można aktualizować.

12.  Proszę o kilka danych statystycznych z Państwa pracy: ile razy w tygodniu uczestniczą Państwo w akcjach ratowania zdrowia i życia?, jak często odnotowują Państwo przypadki śmiertelne?, czy zdarzyło się Państwu odbierać poród? Jakieś inne nietypowe przypadki?

Trudno tak generalizować. Każdy tydzień jest inny. Jest to ciekawa praca, więc jeśli ktoś chce zrobić takie statystyki lub poczuć je na własnej skórze to zapraszamy w szeregi medycyny ratunkowej. Dla osób niezdecydowanych kierujemy zaproszenie do „ADIUTARE”.

13.  Jaki jest zakres pracy niesionej przez lekarza, a jaki przez ratownika w tej samej sytuacji?

Jest to działanie zespołowe. Obecnie ratownik ma wiele procedur, które może realizować samodzielnie, posiada wykaz leków, które może podawać bez zlecenia lekarskiego.

W skrócie można przyznać, że praca jest w pewnym stopniu porównywalna a nawet więcej jest na głowie ratownika medycznego lub pielęgniarki, ale zarobki, są różne – na korzyść dla lekarz

Dziękujemy za rozmowę

Agnieszka i Sylwia – uczennice kl. III GIMNAZJUM w Czeczewie